Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Aga z miasteczka Bydgoszcz-Fordon. Od czasu do czasu, towarzyszy mi i beszczelnie zaniża średnią ;) łofcarek niemiecki - Nazgul Dorplant. Nazgulko po 10 latach pobiegł na chmurkę i tam spogląda na mnie, ja na niego, kiedyś jeszcze się spotkamy... Mam przejechane 16450.71 kilometrów w tym 3746.08 w terenie. Jeżdżę z prędkością ponad świetlną17.16 km/h i się wcale nie chwalę. ;)
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Serwis aparatów cyfrowych
Bydgoszcz



Szkolenie psów, Hodowla, Sport
Dorplant.pl




Forum właścicieli psów rasy owczarek niemiecki forum.owczarkopedia.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Aga.bikestats.pl

Archiwum bloga


Dane wyjazdu:
102.49 km 20.00 km teren
05:22 h 19.10 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

O kurcze pieczone........ :D Dobra

Czwartek, 3 maja 2007 · dodano: 03.05.2007 | Komentarze 27

O kurcze pieczone........ :D Dobra zapiekanka w Chełmnie była... hahaha z dowozem gratis :D

Nawet nie wiem od czego zacząć!! :)))))

ok ok foty, sory że tak dużo, jak będzie się źle przeglądać to wołać ;)

Bydgoszcz - Chełmno

Początki były zakręcone... opis trasy znaleziony w internecie totalnie nieprzystosowany do mojego mózgowia. Skręcić za mostem na Wiśle w lewo... ukhm..... strome schody i po nich z bikiem - co to za dziwne skróty ;P

Dalej na Ostromecko i od tego momentu pogubiłam się w trasie, więc stwierdziłam że jadę przed siebie :D:D:D [Kościółek, tym razem w całości ;)]

Moje "przed siebie" doprowadziło mnie do niezłych terenów :) Fajnie się jechało, jednak przerażał mnie fakt, że wszystkie siły w moich nóżkach stracę na latanie z góry na dół ;((( Ale ale... :D Od tego momentu miałam nieśmiałego towarzysza podróży, bo ja sama jestem nieśmiała i co będe ludzi na trasie zagadywać ;P Przez jakiś czas siedział mi na kole, a później to już ja za nim człap człap i ani ważyłam się wyprzedzac :)))

Po drodze nie omieszkałam porobić fotki, niestety mój towarzysz nie miał ochoty na fotki i jechał dalej ;P

Oooo no co tak daleko ;(((

A tutaj nieszpodzianka!!! Że co??? Kokocko? yyy ARENA? No to dawamy na impreze :D:D:D //jechałam ciągle przed siebie, bez mapy, nie znając miejscowości... ah ta adrenalinka, a tu nagle klub wyskoczył - teraz przynajmniej wiem gdzie jest :)

Widok na Starogród (niestety nie wiedziałam jak dojechać do tego zameczka :(:(:( ) Tutaj również kolega gdzieś uciekł bo robiłam zbyt dużo fot ;PPP


Wtedy jeszcze nei wiedziałam że wyląduję na samym czubku tej góry :( :) :( :) :>



Widok z góry Świętego Wawrzyńca

A tutaj spotkałam jakąś żmiję zyzgakowatą na trasie, prawda że dziwna? :))))

Już kawałeczek do Chełmna :)




Eeee posuwać się, zrobić miejsce dla agenciary i jej rowerka, a sio :D


Troszkę pojeździłam po Chełmnie, zjadłam pyszną zapiekankę (nie pytajcie jakie to uczucie mieszać sos czosnkowy z zapiekanki z poweradem :D:D:D)
Do stolika przysiadł się pewien dżentelmen, pochwalił mój rower "fajny masz rower" i zaproponował mi czy nie przynieść mi loda :D A miał z jakies hmmmm 7 lat? :D i się pytał: A cio to jest, zegarek? - Nie to komputerki pokładowe ;P
A to? <wskazał na bidon> - to jest bidon... a co to jest bitlon? hihihi

A tu już uciekłam do domu, cieszę się ogromnie bo spowrotem było z wiatrem i na szosie wrzuciłam blacik i fruuuu 28, 29, 30, 31km/h :))))))



Zjeżdżając na Ostromecko poczułam jakiś nagły dopływ energii i ruszyłam kawałek w stronę torunia... na liczniku jakies 80 pare km, więc czemu by nie dobić do trzec cyferek :):) Do domu zajechałam z 90'tką, plecak oddałam do domu i fruuu na kolejne 10 km, taki sobie plan uknułam 5 km w jedną stronę i pyknie bo wrócić muszę ;)


Moja pierwsza seteczka w życiu :)

a pulsik nawet przyzwoity tylko że zanotowany z 5h i 33min więc z 10 minutami lenistwa :(
av 153
max 180
Hz9%
Fz 41%
Pz 48%
ufff to by było na tyle! :))))
Kategoria Całodniowe


Dane wyjazdu:
11.93 km 0.00 km teren
00:42 h 17.04 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Zimno Zimno i jeszcze

Wtorek, 1 maja 2007 · dodano: 01.05.2007 | Komentarze 9

Zimno Zimno i jeszcze raz zimno!!
Pojechałam na zlot motocyklowy moim jednośladem, no i nawet komuś się moja pumpka przydała ;PPP

Chciałam jechać do Solca, ale jak widać odwołane i se marzłam troszkę na zlocie :)






pulsu dzisiaj brak ;P


Dane wyjazdu:
24.94 km 0.00 km teren
01:24 h 17.81 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

ooo brrrrrr miało być

Poniedziałek, 30 kwietnia 2007 · dodano: 30.04.2007 | Komentarze 1

ooo brrrrrr miało być małe 10km, ale kiedy Aga bierze ze soba mape to znaczy że zabłądzi :P
Zrobiłam dobry uczynek, ktoś zgubił kartę członkowską krwiodawstwa [koleżanka o tych słynnych łydkach ją przyuważyła w pracy :P ], a że osoba mieszka tam gdzie moja korba nie sięgła, to pojawiła się nowa trasa do zrealizowania. Pojechałam więc nad Wisłę gdzieś obok kolegi Yaro bo ul. Bydgoską, pstryknęłam fotkę i odbiłam do celu:PPPP Po 8 km stwierdziłam że mi mało, więc pojechałam na Jarużyn, okropny wiatr a ja 1km pod górkę oj było ciężko. Później skręciłam do lasu i chciałam wrócić do fordonu, ale zapomniała mi się droga i wyjechałam na Osielsko, ciekawe jaki miałam wyraz twarzy kiedy zobaczyłam obce zabudowania :D Gdyby nie było tak zimno pokręciłabym się tam, ale niestety przeciełam je nawprost i wyleciałam na znaną Szosę Gdańską, 41,55 km/h z górki a łapki jak sopelki masakra

photo by majne rozładowalejszyn komórejszyn bo aparat został w domu


No to chyba na tyle z tej wyprawy i modlę się o to że ktoś Was dzisiaj z kompa zrzuci na noc bo mi znowu zaspamujecie :D:D:D hihihi

ok muszę się przyznać że uciekam z kompa bo mi na oczy pada, grzecznie mi proszę tu :)

a z tym wypadem to dobry pomysł, muszę podszkolić formę bo mnie gdzieś tam jeszcze zostawicie hihi :):):)

mój jak zawsze piękny super niski puls
av 154
max 177

Hz: 6
Fz: 36
Pz: 56


Dane wyjazdu:
28.73 km 0.00 km teren
01:36 h 17.96 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Wycieczka brzegiem Wisły, szukając

Niedziela, 29 kwietnia 2007 · dodano: 29.04.2007 | Komentarze 185

Wycieczka brzegiem Wisły, szukając Solca Kujawskiego (po drugiej stronie rzeki)







Most na Wiśle


Mój codzienny widok czyli pomnik upamiętniający istniejącą za czasów II wojny Szkółkę Szybowcową,


Cel osiągniety: 500km/kwiecień
Wiatr zniechęcił mnie na długi dystans, a miało być Chełmno. Jutro do pracy, kolejna nadzieja na Chełmno dopiero w maju :(

puls:
av: 148
max: 184

Hz: 15%
Fz: 47%
Pz: 35%


Dane wyjazdu:
22.10 km 0.00 km teren
01:13 h 18.16 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Dzisiaj dzień totalnie do bani,

Sobota, 28 kwietnia 2007 · dodano: 28.04.2007 | Komentarze 5

Dzisiaj dzień totalnie do bani, mam ochote go przespać już i nie myśleć więcej jak to człowiek uczy się przez całe życie i tak naprawdę mało jest ludzi uczciwych, szczerych. Ostatnio przekonuję się na własnej skórze "umiesz liczyć, licz na siebie" a i sama czasami siebie zawodzę eh :(

Wybierając się na rower miała być wycieczka odprężająca tymczasem przez myśl przechodziła myśl o zgubieniu się w lesie. W dodatku pogoda się popsuła i trzebabyło uciekać nieznanymi drogami do domu bo zimno.


Kilka fot na pocieszenie mordki:

A tu mały uknuty żarcik dedykowany Monice i wszystkim lubiącym brąz SKREŚL... róż :P

Czarny szlak 4km za mostem na Wiśle prowadzący do Ostromecka (czyli droga powrotna nieco na około) Momentami piachu po kask.

Również.


puls
av 143
max 175

Hz: 21%
Fz: 65%
Pz: 13%


Dane wyjazdu:
22.31 km 0.00 km teren
01:07 h 19.98 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Hmmmm miałam do wyboru

Czwartek, 26 kwietnia 2007 · dodano: 26.04.2007 | Komentarze 16

Hmmmm miałam do wyboru - załatwiać sprawy za pomocą sprzęgła & gazu, lub manetek & korby :)
A skoro się tu wpisuję to wszystko jasne co wybralam. Jutro chciałam zrobić sobie przerwę, ale chyba znowu korba zwycięży nad sprzęgłem i jutro też troszkę pokręcę + byc może masa krytyczna.

Moniko wracaj szybko do zdrówka co kolegom kiedyś pokażemy piękne łydki [za drobną opłatą :D]!!!!!

Starałam się dzisiaj o w miarę dobrą średnią, przy niskim tętnie no i nie wiem cieszyć mam się czy płakać hihi :( :) :( :) :(

puls:
av 151
max 171

Hz: 9%
Fz: 41%
Pz: 47%


Dane wyjazdu:
39.50 km 0.00 km teren
02:13 h 17.82 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Nikt nie chce pokazać

Środa, 25 kwietnia 2007 · dodano: 25.04.2007 | Komentarze 4

Nikt nie chce pokazać łydek :P Ani prośby, ani groźby, ah jak się dorobię, to ja tez nie pokażę foch :)))



Moje małe plany na maratony: Nowe Miasto Lubawskie u Golonko i Poznań u Grabka [99,99999% pewności mojej obecności w Pozku] ... ale na przyszły sezon na pewno jakieś góry, górki, pagórki i doliny :) No chyba że na koniec sezonu będzie mnie stać na jakieś przewyższenia, w co wątpię :P

Pulsometr znowu dzisiaj wygłosił bunt, odezwał się dopiero wtedy kiedy skoczył mi puls. Jakiś baran chciał mnie ucelować, należał do takich, którzy zostawiają manewr hamowania (przy znaku A7-Ustąp) na ostatnią chwilę bleeeeee, a chwile później magiczny puls 222 oszukują ;(

Ale jak by nie było jest śliczna pogoda na rower, naprawdę śliczna więc humorek dopisuje :).

puls z 1h 53min bo ten oszukany wykasowałam:
av 145
max 166

Hz: 16%
Fz: 70%
Pz: 12%


Dane wyjazdu:
30.15 km 0.00 km teren
01:36 h 18.84 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Nabijanie kilometrażu bez wiekszego

Wtorek, 24 kwietnia 2007 · dodano: 24.04.2007 | Komentarze 13

Nabijanie kilometrażu bez wiekszego pomysłu na trasę, ul. Kamienna rulez :P
Chyba mocno musiało mi się nudzić skoro zapragnęłam zobaczyć po 4 latach jak wygląda moje stare liceum (feeeee jest coraz brzydsze, więc foty nie będzie :D)

Aaaa i po drodze mijałam pewną starszą Panią, której piesek chciał sprawdzić wpływ bieżnika opony na jego sierść...... i mówi oto zdanie uśmiechnięta od ucha do ucha:
"oooOooOOoOOOOo turystkaaaaa <śmiech>"
chyba nie lubi tego psa ;)))


Aha... chciałam powiedzieć, iż jeśli nie pokażecie swoich łyd to Was dorwę na trasie takim oto zmodyfikowanym bikiem :>.............


do dzieła [twórzcie foty, albo ja ruszę swoje dzieło/działo :D:D:D:D]!!
P.S. Monice (Kosmie) odpuszcze bo sobie jeszcze coś o mnie pomyślicie, a no i będziecie się smucić jak z kobitką przegracie :D:D

pozdr dla "zielonego" (jego wezme za zakladnika):PPPP (dla niewtajemniczonych trocse.bikestats.pl hihi)

puls
av 145
max 175

Hz: 8%
Fz: 83%
Pz: 6% (oby zawsze tak było :P )


Dane wyjazdu:
33.27 km 0.00 km teren
01:39 h 20.16 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Sępólno odkładam na czas

Poniedziałek, 23 kwietnia 2007 · dodano: 23.04.2007 | Komentarze 9

Sępólno odkładam na czas późniejszy z uwagi że trzeba w pracy długo siedziec a nie lubię kręcić się po "nowościch" o zmroku :P
Dzisiaj nakręciłam kółeczko wokół Borówna, a dalej to już raczej owal i do domu ;) :P Jarużyn, Strzelce, Szosa, Borówno, Augustów, SZOSAAAAAA Gdańska of course [szukam sponsora na slicki :P ] gdzieś tam z górki siup max 44, cud że się nie bałam tyle tirów ;) Zamczysko, Pod Skarpą, home.

Aleja Dębów Szypółkowych (droga krajowa na Gdańsk nr E261 - brzmi jak konserwant :P ]


A to stworzonko sobie odpoczywa na drodze, podejżewam że trochę mu się zeschło na słońcu ;)


Ymmm trochę dzisiaj poszalałam pod górkę, goniła mnie znajoma i trzebabyło trochę nadymić ufff udało się jestem the best makro nie mają ze mną szans :D:D:D

puls
av 152
max 184 ^^ bez komentarza :D

Hz 5%
Fz 53%
Pz 41%
pozdrowionka :)))) dzięki za komentarzyki :)


Dane wyjazdu:
56.40 km 0.00 km teren
03:19 h 17.01 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Z braku większego pomysłu

Niedziela, 22 kwietnia 2007 · dodano: 22.04.2007 | Komentarze 11

Z braku większego pomysłu na dzisiaj zwiedziłam ulicę Gdańską, Myślęcinek, Las Gdański, Most na Wiśle, szlak na Dąbrowe Chełmińską a na koniec Ostromecko. Zawsze wydawało mi się że jest dalej :)
Podczas tej szalenie długiej wycieczki moje oczy dostrzegły rozjechanego małego kotka z flakami na ulicy (beee jeszcze nigdy takiego widoku nie widzialam) i gołębia. Aż się nie dobrze robi.
W Myślęcinku doszło do małej awarii przedniego hamulca, ale szybko znalazłam dwa fajne kamyczki pozornie z dala od cywilizacji które symbolizowały mały warsztat i trzebabyło wziąć się za robotę. Z pomocą przyjechał pewien biker, jednak ja jako osoba nieśmiała dokończyłam w samotności me dzieło :D [heh mam nadzieje że mu głupio nie było, bo widać że chętny do pomocy ;) ] Ok ok fotki

Leżałam sobie na trawce przy źródełku, zbijałam bąki i bawiłam się aparatem, szkoda że makro nie sięgło kwiatka a trawkę :P


Stary Fordon z mostu na Wiśle


Ooooo tutaj się fajnie jechało :):):) Gdzieś tam na Dąbrowę Chełmińską


Tutaj już zawróciłam (szczerze mówiąc szukałam Ostromecka które minęłam hehehe)


Leń nr 2 :P:P:P


Oszukany punkt czerpania wody... i jak tu się napić z takiej armaty? :D


Kościółek w Ostromecku


Pałacyk w Ostromecku




Następnym razem zasadzę się na Sępólno Krajeńskie. :)
puls
av 149
max 172
Fz: 12%
Hz: 53%
Pz: 34%